ZWIEDZAMY ZAMEK
Po
przejściu przez most nad fosą i bramę wchodzimy na dolny dziedziniec
zamkowy,po prawej stronie zarysy dawnych pomieszczeń,obecnie miejsce na
imprezy okolicznościowe z platformą widokową skąd roztacza się piękny
widok na Jezioro Dobczyckie, okoliczne wzgórza i zaporę. Zaporę
wybudowano w latach 1972 – 1987. Połączyła ona Górę Zamkową z Górą
Jałowcową. Jest to zapora ziemno - żwirowa, umocniona betonem i
asfaltem, o długości 617m, wysokości 31 m i szerokości w koronie 8,5m.
Powierzchnia jeziora wynosi 10,5 km 2, głębokość 29m, objętość 127
milionów metrów sześciennych, długość prawie 10 km, średnia szerokość
ok. 1 km. Jezioro sięga aż w pobliże Myślenic. Zbiornik ten gromadzi
wodę pitną dla Krakowa i sąsiednich miejscowości. Pod dziedzińcem, na
którym stoimy, został położony rurociąg, którym płynie woda na turbiny
elektrowni znajdującej się u stóp Góry Zamkowej.
Katownia
W południowo –
zachodniej części dolnego dziedzińca znajduje się budynek
przyparty do murów obronnych górnego zamku, odkopany spod 8
– metrowej warstwy gruzu w roku 1968. Budynek jest
jednoizbowy, odrzwia i sklepienia ma gotyckie, powierzchnia
liczy 12m2. W XIV – XVII w. przeznaczony był na izbę
tortur, gdzie wykonywał swoje rzemiosło kat wraz z
pomocnikami. Obecnie, ze względów bezpieczeństwa nie jest
udostępniony do zwiedzania z powodu osuwiska, które
nastąpiło po ulewnych deszczach w 1998 r. Wszystkie
eksponaty z izby tortur przeniesiono i wyeksponowano w
lochu więziennym.
Skąd wziął się kat w zamku dobczyckim? Dobczyce były
starostwem, a urząd starosty we wczesnym średniowieczu
zwano brachium
regale, czyli mieczem
królewskim.
Starosta odpowiadał za ład i porządek na podległym mu
terenie, dosyć rozległym. Poza tym przez Dobczyce
przebiegał ważny szlak handlowy, a kupcom trzeba było
zapewnić bezpieczeństwo.
Sala
im. Władysława Kowalskiego
Z dziedzińca
udajemy się po schodach do sali, gdzie umieszczono tablicę
pamiątkową poświęconą twórcy muzeum i jego długoletniemu
kustoszowi Władysławowi Kowalskiemu. Tutaj również w
gablotach znajdują się pamiątki po nim. Muzeum nosi imię
Władysława Kowalskiego. Sala ta, jedna z największych w
zamku, pełni również rolę sali widowiskowej i wystawowej.Obecnie wystawione są, gipsowe odlewy maszkaronów
z krakowskich Sukiennic. Z sali przechodzimy na górny dziedziniec .
Studnia - spiżarnia
Na środku
górnego dziedzińca znajduje się studnia wykuta w skale,
mająca 8m głębokości. Nad nią w dawnych czasach były mury
wieżyczki podpierającej krużganek, który łączył piętrowe
pomieszczenia sal zamkowych. Są przypuszczenia, że otwór
ten mógł pełnić również rolę magazynu żywnościowego –
głównie składu mięsa, ze względu na niską temperaturę
utrzymującą się w nim przez cały rok, szczególnie w lecie.
Gromadzono tu zapasy mięsa na wypadek oblężenia. Otwór ten
został odkryty dopiero w 1981 r. na skutek wstrząsów góry,
spowodowanych pracami minerskimi przy budowie zapory. W
trakcie prac archeologicznych znaleziono tu duże ilości
pięknej ceramiki naczyń glinianych i kafli piecowych.
4. Sala z piecami
Na podstawie
znalezisk archeologicznych – dużej kostki wytopionego
żelaza, sporej ilości szlaki (żużlu) stwierdzono niezbicie
istnienie na terenie Starego Miasta polowych pieców
hutniczych, jak również pieców garncarskich do wypalania
ceramiki.
Wielkim zaskoczeniem było odkopanie w tej sali pieca
składającego się z trzech obiektów, nazwanych przez G.
Leńczyka piecem północnym, środkowym i południowym. Piec
północny był najprawdopodobniej piecem grzewczym typu
hypocaustum / ogrzewał pomieszczenia ciepłym powietrzem/.
Odkryto także wyroby płatnerzy: siekiery obronne, oszczepy,
dzidy, groty do strzał i różnego rodzaju kule.
Znaleziska te świadczą o tym, że zamek był dobrze
przygotowany do obrony i że w tejże sali pracowali
rzemieślnicy, którzy produkowali broń. Sala ta o wymiarach
7x8m mieści wzdłuż jednej ze ścian wspomniany wyżej piec, w
środkowej części znajduje się duże palenisko, które mogło
służyć do celów przemysłowych, a obok znajduje się piec
garncarski .
Miedzy oknami stoi piękny piec neobarokowy, 8 – boczny,
koloru zielonego, z kopułą. Piec ten posiada bogato
zdobione kafle, piękne gzymsy – górny z koronkową
ornamentyką i główkami aniołków. Na ścianie zachodniej
przytwierdzono resztki drzwi gotyckich, XIV – wiecznych,
znalezionych przy otworze dawnej katowni, oraz kafle w
zestawie małego kominka.
W prawym rogu sali znajduje się gablota, w której są
eksponowane znalezione naczynia metalowe, zamkowe
świeczniki, taca ozdobna pod szklanki, podobizna głowy
smoka i inne. Na prawo , obok drzwi wejściowych stoi
gablota z bronią, w której obejrzeć można: siekiery,
oszczepy, dzidy, groty, kule, szable, bagnety, znalezione w
tej sali i w zasypanych ruinach zamku. Na lewo umieszczono
żeliwny piec łazienkowy.
5. Sala z kominkiem
-archeologiczna
Na podstawie
badań archeologicznych, pokazano tu dzieje regionu
dobczyckiego od neolitu (4,5 tys. lat p.n.e.) do czasów
nowożytnych, co obrazują eksponaty pochodzące ze znalezisk
z terenu Starego Miasta i okolicy. Zwiedzając tę salę,
możemy oglądać fragmenty kafli z pieców zamkowych w
zestawie kominkowym, o różnych wzorach i kolorach,
pochodzące z XIV- XVIII wieku, posadzki ceramiczne,
glazurowane w różnych kolorach. W gablotach znajdują się:
szczątki garnków, talerzy, pokrywek, majolikowe części mis,
pięknie zdobione kufle gliniane i fajki – jedna w kształcie
głowy wezyra tureckiego.
W osobnej gablocie wyeksponowano talerze z porcelany
miśnieńskiej, fragmenty talerzy, szczątki naczyń szklanych,
kielichów, ampułki, piękną beczułkę z kieliszkiem ze szkła
specjalnie palonego i tzw. szkło rżnięte. Są to
pozostałości po wyrobach w zamkowej hucie szkła . Znajdują
się tu również klosze kwiatowe z alabastru. Dwa z nich
przedstawiają dziewczynkę i chłopca z łabędziami.
Obok, w następnej gablocie, znajduje się plansza obrazująca
z jednej strony przekrój wykopu archeologicznego z
warstwami kulturowymi, w których umieszczono niektóre
znaleziska, jak np. siekierkę, toporek z kamienia
gładzonego i ceramikę naczynia zasobnego (neolit).
W warstwie epoki brązu: fragment monety celtyckiej tzw.
„placek”, sierp i szpila ozdobna z brązu. Kulturę łużycką
reprezentują: odlew siekiery jako dawny środek płatniczy,
szczątki czarek - amforek o polewie sgrafitowej i wiele
innych fragmentów naczyń z dalszych okresów historycznych.
Na drugiej stronie planszy znajduje się rycina
przedstawiająca Stare Miasto za murami, herb miasta, plan
obszaru badań archeologicznych i nazwiska zasłużonych dla
Dobczyc archeologów. Osobno ułożone są ceramiczne herby:
Lubomirskich („Śreniawa”) i Bużeńskich („Róża”), a także
siekierki krzemienne, róg jelenia służący jako kopaczka,
kółko gliniane do wrzeciona, ciężarek tkacki, skorupy
naczyń i szczątki dzików (neolit).
W narożniku umieszczono rekonstrukcję renesansowego kominka
z przełomu XVI i XVII wieku. W gablotach znajdują się tu
skamieliny zwierząt morskich (amonity, trylobity, małże,
ślimaki, gąbki). Są to znaleziska częściowo pochodzące z
rozlasowanych wapieni, którymi wypełniano przestrzenie
międzymurowe ścian zamkowych, a częściowo z darów dla
muzeum. Ekspozycja ta wraz z planszami obrazuje powstawanie
życia na ziemi, rozwój świata roślinnego i zwierzęcego.
Przedsionek kaplicy
Obok stopni
wiodących na taras (resztki kwadratowej wieży), z którego
roztaczają się wspaniałe widoki, m.in. na zalew, wchodzimy
przez drzwi gotyckie do przedsionka kaplicy. Tuż po
wejściu, warto zwrócić uwagę na tablicę pamiątkową
ufundowaną przez mieszkańców Dobczyc w 25 – lecie
pontyfikatu Papieża Jana Pawła II, a na niej słowa:
„Ze
wzruszeniem i przejęciem zwiedzam przy okazji wizytacji
parafii ten wspaniały zabytek, zamek dobczycki, w którym
przebywał św. Kazimierz. Niech ten zabytek mówi wszystkim o
naszej przeszłości.”
Są to słowa
wpisu do księgi pamiątkowej muzeum, jakiego dokonał kard.
Karol Wojtyła po zwiedzeniu zamku 11.XII.1977 r.
Ze stropu
kaplicy (sklepienie kolebkowe) zwisa świecznik kryształowy
ozdobiony dwoma diabłami. Nad wejściem znajduje się herb
kamienny Sebastiana Lubomirskiego „Śreniawa” z datą 1594, a
naprzeciwko nad wejściem do kaplicy, z kamienia wapiennego
herb Jagiellonów (krzyż podwójny). Pod nim łuk kamiennych
żeber, a na posadzce z cegły olbrzymie nadproża odrzwi
gotyckich.
Na ścianie wschodniej wisi reprodukcja fotograficzna
poliptyku z dawnego kościoła parafialnego w Dobczycach.
Oryginał znajduje się obecnie w Muzeum Szołayskich w
Krakowie. Dzieło pochodzi z lat 1490 – 1500. Przedstawia
sceny z życia św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty.
Pośrodku znajduje się Matka Boża z Dzieciątkiem.
Kaplica
Po czterech
kamiennych stopniach schodzimy do małej salki (3,5x3,5m) z
dużym otworem zabezpieczonym masywną kratą i bramą okienną.
Była tu od czasu pobytu św. Kazimierza i jego braci kaplica
zamkowa. Salka ta obecnie jest przedzielona na pół
fragmentami dawnych zamkowych balustrad kamiennych. W
środku, za balustradą, stoi kamienna mensa ołtarzowa w
kształcie elipsy, podparta filarem w kształcie biblijnego
Drzewa Życia z wężem kuszącym Ewę w Raju. Nad nią wisi
obraz przedstawiający św. Kazimierza. Jest to kopia obrazu
w ołtarzu św. Kazimierza z kościoła i klasztoru Reformatów
w Krakowie przy ul. Reformackiej. Jak wspomniano, św.
Kazimierz Królewicz jest patronem Ziemi Dobczyckiej. 4
marca w Święto Kazimierza Królewicza w Dobczycach
obchodzony jest ku jego czci odpust.
Po lewej stronie kaplicy wisi kamienna rzeźba Chrystusa
Ukrzyżowanego z tajemniczym półuśmiechem na umęczonej
twarzy (XVII w.). Po prawej stronie na nadprożu drzwiowym,
kamiennym gotyckim, z napisem łacińskim „Sit Deo
Gloria” (Niech będzie
Bogu chwała), ustawiona została figura Chrystusa
Frasobliwego i figura Matki Bożej. Obok wisi obraz
przedstawiający św. Jadwigę Królową i obraz św. Kazimierza
z ks. Janem Długoszem.
Za balustradą, na kamiennej rzeźbie pnia drzewa z bluszczem
stoi piękna drewniana figura św. Jana Nepomucena, patrona
rzek i mostów, opiekuna i wspomożyciela w czasie powodzi.
W czasie odkopywania tej salki znaleziono: metalową łódkę
do kadzidła, ampułkę do wina, wieczną lampkę oliwną,
statuetkę Chrystusa Ukrzyżowanego, metalową, ze śladami
złoceń, XIV – wieczny kafel ze św. Wojciechem. Znaleziska
te świadczą o istnieniu tu kaplicy. Z kamiennego sklepienia
zwisa baniasta lampa miedziana. Obecnie w kaplicy zamkowej,
co stało się tradycją, na rozpoczęcie sezonu turystycznego
odprawiane są Msze św.
Po wyjściu z kaplicy zatrzymujemy się przed tablicami
upamiętniającymi zasłużonych mieszkańców Dobczyc: Walentego
Dominika i Józefa Dominika, Józefę Bergelównę, Franciszka
Ścibora i ks. Wojciecha Górnego.
Sala historyczna-Loch więzienny
W gablocie przechowywane są fotokopie przywilejów dla Dobczyc, a wyżej herby dzierżawców zamku.Obok portretu króla Kazimierza Wielkiego stoi model armaty, tzw. „taraśnicy” z XIV/XV wieku, z kulami kamiennymi.
Po
przeciwnej stronie wystawiony jest model zamku oraz tablice z opisem
wyglądu zamku jak i zdjęcia z prowadzonych prac wykopaliskowych, Nad wejściem do lochu widnieje herb Dobczyc.
Po stromych schodach schodzimy do lochu
wykutego w litej skale piaskowca. Do dziś na kamiennych
ścianach widać ciosy dłut i kilofów. Na podstawie śladów
tutaj znalezionych stwierdzono, iż był to loch więzienny z
XIV w. W kącie piwnicy znajduje się wielki „erratyk” –
kamień czerwonego granitu przywleczony przez lodowiec z
dalekiej Skandynawii i pozostawiony w rzece Rabie.
Stoi tu kat w czerwonym stroju, z kapturem na głowie,
oparty na toporze, jak gdyby czekający, aby wypełnić swą
powinność. Przy nim ogromny pień, na którym ścinano głowy i
obcinano ręce, np. za kradzież. Przed pniem stoi piecyk z
żarem, a w nim rozgrzewające się szczypce i kleszcze.
Wyeksponowano tu również łańcuchy z kulami do nóg, hak, na
którym wieszano skazańca za żebra, lewarek do wyrywania
zębów i wiele innych narzędzi tortur. Luźne sztychy
przedstawiają różne rodzaje kar, a były one okrutne. W
czasach, o których mowa, karano również za cudzołóstwo.
„Cudzołożników” umieszczano w klatce na pokaz publiczny,
albo w beczce o jednym dnie z otworem na głowę, na którą
zakładano wieniec słomiany. Gdyby te kary nie pomogły,
wówczas skazywano na chłostę pod pręgierzem i wygnanie z
miasta.
Izba Pamięci Narodowej
im.gen.Mieczysława Boruty-Spiechowicza
Naprzeciw lochu
znajduje się piwnica, w której urządzono Izbę Pamięci
Narodowej. Na środku sali, w gablocie, umieszczona jest
makieta powiatu myślenickiego, obrazująca działalność
partyzantów w czasie okupacji, pacyfikacje niemieckie,
walki zbrojne i potyczki oraz szkolnictwo tajnego
nauczania.
Wszystkie
pamiątki i eksponaty w tej sali upamiętniają walki i ofiary
mieszkańców Ziemi Dobczyckiej, jakie ponosili podczas wojen
i walk o wolność Ojczyzny. Były one z pietyzmem
przechowywane, a później ofiarowane muzeum. Przypominają
one również chwalebne i tragiczne wydarzenia z czasów
ostatniej wojny, które miały miejsce w Dobczycach i
okolicy.
Na ścianie frontowej Izby znajdują się portrety i krótkie
życiorysy dwóch mieszkańców Dobczyc: por. Juliana Lichonia
i por. Piotra Ścibora, którzy zginęli w Katyniu. Mają oni
symboliczne groby na miejscowych cmentarzach. Obok
wystawiono urny z ziemią: z Cmentarza Orląt Lwowskich, z
miejsca bitwy o Wysoką (wrzesień 1939 r.), z grobów
katyńskich, z Monte Cassino i z Lenino.
W Izbie Pamięci wyeksponowano postać gen. Mieczysława
Boruty – Spiechowicza, który w 1914 r. był dowódcą 11
kompanii 1 batalionu 2 pułku piechoty II Brygady Legionów
Polskich. Podkomendnymi, wówczas porucznika, Mieczysława
Boruty – Spiechowicza byli mieszkańcy Dobczyc: S. Banaś, K.
Kalemba, A. Kapera, E. Kozubek, J. Maniecki, P.
Orzechowski, W. Orzechowski, J. Ścibor. Brali oni udział w
walkach II Brygady na szlaku karpackim, walcząc m.in. pod
Sołotwiną (16.II.1915 r.), pod Rokitną (12-13. VI.1915 r.).
Ponadto
obejrzeć możemy: karabiny, pistolety, granaty, kule
armatnie, mundury, hełmy, czapki, buty żołnierskie,
zdjęcia, gazety i wiele innych pamiątek. Osobną ekspozycję
poświęcono obozom koncentracyjnym (obozowe pasiaki, listy,
zdjęcia).
Również osobną ekspozycję poświęcono Żydom dobczyckim,
których zginęło, rozstrzelanych i zamęczonych w obozach,
ponad 700. Po obejrzeniu tych pamiątek i chwili zadumy
wychodzimy z Izby Pamięci Narodowej, kończąc zwiedzanie
muzeum w zamku.